Przejdź do treści

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Artykuł: Jak prowadzić dziennik regularnie? Pomysły, wskazówki, inspiracje

Jak prowadzić dziennik regularnie? Pomysły, wskazówki, inspiracje
porady

Jak prowadzić dziennik regularnie? Pomysły, wskazówki, inspiracje

Chcesz prowadzić dziennik, ale nie wiesz, od czego zacząć albo jak wytrwać dłużej niż kilka dni? Podpowiadamy, jak wybrać notes, czym pisać, gdzie szukać tematów i dlaczego nawet jedno zdanie może po czasie nabrać ogromnej wartości.

Journaling ma w sobie coś bardzo kuszącego: obietnicę, że można zatrzymać kawałek dnia, zanim rozpłynie się w pamięci razem z listą zakupów, nieodebranym telefonem i tym jednym genialnym spostrzeżeniem, które mieliśmy pod prysznicem. 

Na początek: poszukaj swojego wymarzonego notatnika

To musi być notes, do którego chcesz wracać i kropka. W tym wypadku nie ma miejsca na kompromisy. Przejdź się po ulubionych sklepach papierniczych i doświadcz sensorycznej przyjemności poszukiwań! Sprawdź, który notes dobrze leży Ci w dłoni, jeśli chcesz go mieć zawsze przy sobie albo który będzie się rozkładał tak, jak lubisz. Poszukiwanie swojego ulubionego notatnika to jedna z najprzyjemniejszych przygód papierniczych – szkoda przegapić ten etap! 

Czym najwygodniej pisać w dzienniku? 

Nie będziesz wracać do dziennika, jeśli czeka na Ciebie rozchwierutany długopis z przerywającym wkładem wygrzebanym z dna Szuflady Wstydu. Spraw sobie narzędzie, które uwielbiasz trzymać w dłoni. Takie, które wyrywa się do papieru, chce go metaforycznie skosztować i odcisnąć na nim swoje piętno – nawet jeśli to piętno miałoby się ujawnić pod postacią listy zakupów naskrobanej drobnymi literkami na marginesie. 

Mała ściąga, jeśli nie wiesz, na co się zdecydować. Wybierz: 

  • pióro wieczne, jeśli przy myśleniu o prowadzeniu dziennika włącza Ci się nutka romantyzmu: codzienny rytuał, w miejscu, które pozwala Ci spokojnie odpłynąć
  • pióro kulkowe, jeśli masz zamaszyste pismo i zależy Ci na miękkiej kresce, bo Twoja ręka lubi wyprzedzać myśli
  • długopis, jeśli stawiasz ciasno literki i wolisz cieńszą linię
  • ołówek, jeśli nie znosisz skreślać błędów, a dźwięk grafitu sunącego po papierze uznajesz za przyjemność z innego wymiaru 

Plot twist: możesz też wybrać planner (nikt tego nie sprawdza) 

Jednym z głównych powodów, dla których dziennik umiera po kilku dniach, jest za wysoko ustawiona poprzeczka na starcie. Pierwszego dnia, strona po stronie, wypisujesz się ze wszystkich zaległych myśli. Trzeciego dnia zerkasz na te wpisy i myślisz „aha, czyli na tym to polega” i odkładasz notes na później, kiedy znajdziesz więcej czasu i ochoty na kolejne wypracowanie. 

A gdyby na rozruch notować tylko jedno zdanie z całego dnia? Nada się do tego kalendarz albo planner niedatowany. Jeszcze ciekawsza opcja: przetestuj i notes, i planner. Planner możesz nosić przy sobie, żeby ćwiczyć się w sztuce obserwacji (spontanicznych uczuć, doświadczeń, sytuacji), a notes zostawić na biurku do dłuższych dywagacji. Szybko się przekonasz, co sprawia Ci więcej radochy, a i tak zmieni się to jeszcze sto razy – na tym polega cała zabawa.

Jest notes i coś do pisania – zaczynamy!  

Pro tip: trzymaj swoje papiernicze skarby na widoku, wtedy o wiele częściej będziesz po nie sięgać. Przy budowaniu nawyku najważniejsze jest dostosowanie środowiska i zminimalizowanie tarcia. Czym jest tarcie? To te małe, podstępne wymówki, które robią, co w ich mocy, żeby maksymalnie uprościć Ci życie, niesamowicie je przy tym utrudniając, np: 

  • nie mam dziś nic mądrego do powiedzenia, poczekam na bardziej literacki nastrój,
  • najpierw nauczę się kaligrafii, bo moje myśli zasługują na lepszą czcionkę,
  • sprawdzę na Instagramie, jak prowadzą dziennik inni,
  • czekaj, a jaka jest dzisiaj w ogóle faza księżyca?
  • zacznę od poniedziałku. Albo od nowego miesiąca. W sumie od nowego roku będzie bardziej symbolicznie. 

Idealny warun na prowadzenie dziennika istnieje, ale nie daj sobie wmówić, że musisz na niego czekać :) 

O czym pisać, kiedy nie wiesz, o czym pisać

Najprostszy sposób: stary dobry strumień świadomości. Wyrzuć z siebie wszystko, co przyjdzie Ci do głowy, bez ładu, składu i cenzury. Zacznij od środka. Odnotuj, że właśnie pijesz kawę w innym kubku. Napisz recenzję ostatnio przeczytanej książki. Przyznaj, że dzisiaj nic Ci się nie chce. 

Pomocny w napisaniu pierwszej linijki może być Journal Prompt Cards, czyli zestaw 52 kart z pytaniami, zadaniami i wskazówkami, z których można korzystać podczas pisania pamiętnika. 

Z polskiego podwórka polecamy Jaśnie Myśli – czyli notatnik z ponad setką wyselekcjonowanych pytań z aż 8 obszarów życia. 

Fajną propozycją będą też niewielkie książko-notesy stworzone przez Franka Bodina, w których na każdej stronie znajduje się stwierdzenie lub pytanie, skłaniające do kreatywnej autorefleksji. Do wyboru mamy dwa tytuły: Is It Love oraz Do It, With Love (dostawa w drodze!).

Journaling niejedno ma oblicze

Twój dziennik nie musi być nudny, ale zdecydowanie może. O to właśnie chodzi – ma być Twój. Nie ma jednego właściwego sposobu prowadzenia dziennika. Zanim znajdziesz swój, możesz spokojnie testować różne podejścia. Poniżej kilka inspiracji:

  • Klasyczny dziennik: data, wpis, koniec.
  • Pisanie fikcyjnych listów do fikcyjnych osób: z jakiegoś powodu to szalenie ekscytujące!
  • Zamiast pełnych zdań, zapiski w formie spisu rzeczy: sprawy do ogarnięcia, rzeczy do zapamiętania, odczuwane emocje, pojedyncze hasła podsumowujące wyróżniki danego dnia – wszystko, co da się wypunktować.
  • Rejestrowanie dnia w trzeciej osobie: odwrócona perspektywa i dystans może ułatwić opowiadanie o rzeczach, które trudno wyrazić wprost.
  • Stary ale jary Scrapbooking: łączenie tekstu z papierowymi bibelotami: naklejkami, zdjęciami, wycinkami… 

Jak regularnie pisać dziennik

Każdy z nas w jakimś wymiarze cierpi na słomiany zapał. Pytanie, jak wytrwać w regularnym prowadzeniu dziennika? Buduj nawyk nonszalancko, małymi gestami. Połóż notes i ulubione pióro tam, gdzie najczęściej odpoczywasz – przy łóżku, na biurku, obok fotela, w którym pijesz kawę. Sparuj pisanie z czymś, co już lubisz: poranną herbatą, wieczorną muzyką, chwilą ciszy po pracy. A jeśli zrobisz dłuższą przerwę, wróć jak gdyby nigdy nic. Załóż, że napiszesz tylko jedno zdanie, reszta zatroszczy się o siebie sama. 

Dlaczego warto mieć pamiętnik

Prowadzenie dziennika uczy uważniej przyglądać się własnemu życiu. Zatrzymuje to, co łatwo umyka: drobne zachwyty, małe odkrycia, zwykłe dni, które po czasie okazują się ważniejsze niż sądziliśmy. To, co dziś wygląda jak błahostka, za kilka miesięcy może stać się pięknym wspomnieniem albo zapisem chwili, do której inaczej nie mielibyśmy już dostępu. 

Inspiracje ze sławnych dzienników

Na koniec potężna dawka inspiracji, czyli kilka fragmentów i pierwszych linijek z dzienników czytanych dziś na całym świecie. Ich autorzy doskonale uwiecznili to, czym w gruncie rzeczy jest pamiętnikarstwo: zapisywaniem wszystkiego, z czego składa się życie. Zachwytów, irytacji, błyskotliwych obserwacji, banalnych wydarzeń, dziwnych myśli i dni, w których wydarzyło się wszystko, a zarazem nic. 

---

Virginia Woolf – Chwile wolności: dziennik 1915-1941 

Ten dzień był niczym idealny sekretarzyk – pięknie dopasowany, z pięknymi przegródkami.

---

Nawiasem mówiąc, jestem w ostatnich dniach niepokojąco zadowolona. 

---

Kiedy tylko zaczęłam pisać, moja melancholia pękła jak tafla jeziora pod uderzeniem wioseł. 

---

Muszę wypełnić sobie głowę powietrzem i światłem, pójść na spacer, otulić się w kocyk mgły. Dobrze, że mam kalosze – mogę brodzić po mokradłach.

---

Niewykluczone, że rozwiązaliśmy problem natrętnych gości – nie widywać się z nimi.

Sandor Márai – Dziennik

Słodka jesień na kocich łapach, mrucząc, przechadza się po drogach.

---

Susan Sontag – Odrodzona. Dzienniki

Ciągła dziecinna fascynacja własnym odręcznym pismem… I pomyśleć, że w moich palcach bezustannie jarzy się ta zmysłowa zdolność pisania!

---

W dzienniku nie tylko opowiadam o sobie bardziej otwarcie, niż gdyby ktoś mnie słuchał; ja siebie tworzę.

Fernando Pessoa – Księga niepokoju

Ludzka dusza to dom wariatów dla karykatur.

---

Nigdy nie zajmowałem się niczym innym niż marzeniem.

---

Witold Gombrowicz – Dziennik

Tragedia. Chodziłem po deszczu w kapeluszu nasuniętym na czoło, z kołnierzem palta podniesionym, z rękami w kieszeniach. Po czym wróciłem do domu.

---

Dziś “byłem zabijającym muchy” to znaczy po prostu zabijałem muchy drucianą packą.

Patryk Pufelski – Pawilon małych ssaków

Wiesz, kiedy twój dzień jest udany? Kiedy dwumiesięczna hipopotamiczka ciumka Ci palce.

---

Zwiedzający wrzucili dziś do basenu pingwinów roladę ustrzycką w kawałku. Zwariuję, przysięgam.

---

Sue Townsend – dzienniki Adriana Mole'a

Postanowiłem skrupulatnie prowadzić dziennik w nadziei, że moje życie wyda się bardziej interesujące, jeśli zostanie opisane. Bo na pewno nie jest ciekawe, gdy je przeżywam. Jest nudne, że aż strach.

---

Sylvia Plath – Dzienniki 1950-1962

Tajemnica spokoju: szczere uwielbienie teraźniejszości.

Tekst: Lena Pilarczyk
Zdjęcia: Magdalena Konik-Machulska

Źródła zdjęć pisarzy: 
1. Virginia Woolf sitting in an armchair at Monk's House. Harvard University library, rękopis: SP Books
2. American writer Susan Sontag (1933-2004) in 1972. Photograph: Jean-Regis Rouston/Roger Viollet/Getty Images
3. Witold Gombrowicz with the cat named Autostop, 1968. Photo © Bohdan Paczowski
4. Sylvia Plath with typewriter in Yorkshire, September 1956 Photograph: Elinor Friedman Klein/Mortimer Rare Book Room, Smith College, Northampton, Massachusetts